21 February 2020

GHD Tools / Urządzenia do stylizacji włosów GHD



Well I don't think there is one English person that doesn't know the brand.
I have always been a fan, although didn't imagine buying hairdryer for a £100 at the time. It was always salon quality that come with salon pricing, something that I simply couldn't have.

One day though I thought that it might be a good idea to get one as a birthday gift from anyone that wanted to contribute.

There is a lot of reviews that you can find online about those tools, here is my view.

My first GHD product that I bought, was a hair straightener. I was saving for it for a long time and one day I went for long bob hair cut, so I needed great straightener to be able to maintain it. Can't remember where I got it from, but I know it was £100 exactly (I was always better with numbers). I believed it was an investment for life.




The model I went for was GHD IV and in fact I still have it, although I don't use it on myself. It might be because it's the wide version, or maybe because straighteners are not really my thing at all. I find it quite hard to straighten my own hair, waving is even harder, so as soon as curlers came up on the market I purchased one of those.


Also I didn't like the fact that there is only one temperature setting. This is the case with most of GHD hair tools tough. Because my hair is fine, I thought it was too hot and I will be damaging my hair. That's why I personally don't use it, however styling my sisters, friends or clients hair was always a pleasure and I cannot fault it.

Couple of years ago, for my birthday to be precise, I requested GHD hairdryer from my hubby, and I got one. I believe it was from Amazon and it was £75, reduced from £100.


I haven't stopped using it since. Like most of hairdryers it has 3 temperature setting, which I love. I use medium one, so it's not too hot on my hair. The air is very strong and powerful, so you are drying your hair with that, rather than weak, very hot air.

Also it is just beautiful. The rose gold details make it very luxurious and elegant.

The tool I couldn't live without is curler. When my old Babyliss curler broke, which lasted me good 5-7 years I was devastated. Thankfully, while shopping at John Levis one day, I noticed that GHD has their products reduced by £20. I didn't think twice and bought my favourite model paying £100 for it.


GHD doesn't do their sales too often and I needed new curler so the timing couldn't be more perfect.

Again I was worried that it has only one temperature setting. The GHD believes that 185 degrees Celsius is the optimum temperature. They used to go higher but lowered the temperature down as it was found that going too high didn't make the hair any straighter, but instead damage it beyond repair.

I have been using it non stop since, usually twice a week and I haven't notice any damage in my locks, however my hair stays curly for a longer period.

The most recent purchase and investment was very hyped GHD Hot Brush. This is by far the best hair product in the world in my opinion. It works wonders on my hair and is the best for travelling.


I always debate which tool shall I bring with me whenever I travel. I am always in need of a hairdryer, but it is just not possible when travelling with hand luggage only. Therefore for me the hot brush is just perfect. If possible I borrow a hairdryer or dry my hair naturally and then style straight or wavy with the hot brush.

I am a huge fan and always will be. Might be pricey but definitely stand the test of time.

What are yours go to hair styling products?

X


LINKS TO SIMILAR PRODUCTS / LINKI DO PODOBNYCH URZĄDZEŃ

Straightner / Prostownica
Hairdryer / Suszarka
Curler / Lokówka
Hot Brush / Gorąca szczotka




W przeciwieństwie do Anglików, o produktach GHD Polacy nie wiedzą wiele. Rzecz jasna, są angielskie.

Jestem ich fanką od zawsze, aczkolwiek nie wyobrażałam sobie kupić suszarki do włosów za £100 około 500zł. Dla mnie była to marka dostępna w salonach fryzjerskich wyłącznie, niedostępna dla osób takich jak ja.

Jednak jednego dnia wpadłam na to, że mogę poprosić o produkt GHD w ramach zbiorowego prezentu urodzinowego.


Jest wiele recenzji produktów GHD w internecie. Mimo wszystko, chciałam przedstawić mój punkt widzenia na temat rzeczy które posiadam.

Pierwsze urządzenie które kupiłam to prostownica. Zbierałam na nią długo i kiedy około 8 lat temu radykalnie ścięłam włosy do ramion, dokupiłam prostownicę, żeby utrzymać ten styl.


Niestety nie pamietam gdzie kupiłam, ale jestem przekonana ze kosztowała £100 (zawsze miałam lepszą pamięć do liczb). Kupiłam GHD IV i wierzyłam że jest to inwestycja na całe życie. Mam ją do tej pory, ale nie używam. Może dlatego że jest szeroka lub po prostu nie umiem jej używać na sobie. Jest mi bardzo trudno wyprostować sobie samej włosy, jeszcze trudniej pofalować, więc kiedy lokówki weszły na rynek od razu zainwestowałam i kupiłam jedną z nich.


W prostownicy nie ma możliwości regulowania temperatury. Dotyczy to wszystkich gorących urządzeń GHD. Producent wierzy, że 185 stopni Celsjusza to optymalna temperatura. Wcześniej produkty GHD miały wyższą temperaturę, jednak została ona zmniejszona, ponieważ odkryto, że wysoka temperatura wcale nie prostuje włosów lepiej, a niszczy je w nieodwracalny sposób.

Prostownica sprawdza się rewelacyjnie kiedy układam włosy siostrom, koleżankom lub klientkom.

Suszarkę do włosów dostałam na urodziny od męża. Znalazłam ją na Amazonie, przecenioną na £75 ze £100. Od tamtej pory nie przestałam jej używać. Podobnie jak wiele innych suszarek ma 3 rodzaje temperatury. Powietrze jest mocne i na średniej temperaturze nie niszczy włosów w przeciwieństwie do tych suszarek, które ledwo powiewają gorącym powietrzem. Do tego jest śliczna. Detale w kolorze różowego złota sprawiają że jest bardzo luksusowa i elegancka.


Bez lokówki nie mogłabym żyć - nie żartuję. Kiedy moja wysłużona lokówka Babyliss w końcu przestała działać, byłam zmuszona kupić nową. GHD Curve Wand znalazłam przy okazji zakupów w John Lewis. GHD miało wtedy letnią ofertę £20 rabatu na każde urządzenie. Kupiłam po dłuższej debacie sama ze sobą za £100. Uwielbiam i używam do tej pory.


Podobnie jak z prostownicą obawiałam się jednej temperatury. Jednak używając od kilku lat nie zauważyłam pogorszenia stanu moich włosów. Jedyne co jest widoczne to mocniejsze loki, które stylizuję tylko dwa razy w tygodniu po umyciu włosów.

Ostatnie urządzenie, które kupiłam niecały rok temu to gorąca szczotka do włosów. Dla mnie jest to najlepsza rzecz na świecie. Na moich włosach działa cuda, poza tym jest świetna dla kogoś kto podróżuje.


Ja zawsze potrzebuję suszarki, ale kiedy biorę tylko bagaż podręczny suszarka nie wchodzi w grę. Od kiedy mam gorącą szczotkę, suszarka nie jest potrzebna, ponieważ daje rade wystylizować naturalnie wysuszone włosy. Dla mnie nie ma nic lepszego i szczerze mówiąc jedyne urządzenie jakiego potrzebuję.

Tak jak powiedziałam jestem fanką i zawsze będę. Są to drogie urządzenia, ale zdają test czasu.

A Jakie są Wasze ulubione urządzenia do stylizacji włosów?

:)




SHARE:

No comments

Post a comment

© Julia Dudziak (life) Style
Blogger Template Designed by pipdig