07 June 2019

About My Hair / O moich włosach

Let's talk a little bit about my hair. I get many questions about it so here it is, a little post for you.



Starting from the beginning, I was such a tomboy as a kid. After my first communion, when all girls had to have their hair long, I chopped off my hair super short. If that wasn't bad enough it was done by my aunt which wasn't a hairdresser 😬😰 Since then I struggled to find my style until I was a teenager. Then I started to wear my hair curly. When I was finally fed up with washing my hair every day I got myself first curling iron. That was in my twenties and it was simple BaByliss curler. I already had a good straightener but I was unable to straighten my hair properly, so curler was a discovery that helped me with smoothing my hair and maintain loose curls in between washings. Few years later and couple tools later I got myself GHD curler. In the meantime I also purchased GHD hairdryer.



After a huge rave about GHD hot brush I also decided to go for it at the beginning of this year.
So there you have it, all my tools are GHD and I swear by it.


As well as day to day haircare it's down to good hairdresser too. Since I moved to Bristol I had to find someone as good as Malwina (my lady in Manchester). I did have a couple of chiccups, but those led me to finding Lukasz Szejka from Bristol Style Collective. He is such a talent. Not only he does care about the condition of your hair, so going from brunette to blond on one sitting is not really his thing. He is wonderful cutter and colourist. To me the fact that I only visit him twice a year speaks for itself. Obviously I do my roots by myself between the visits, when Lucas maintain my highlights, correct my colour and give my head a proper pumper.


And finally he was the person that introduce to me Kevin Murphy hair products. I must be honest they are not the cheapest, but sooo lovely. Also sulfate, paraben and cruelty free . I use shampoo, conditioner/mask, oil and dry shampoo. Occasionally I get myself Loreal hairmask, Lillamai shampoo or different types of oils to treat my hair. Also from time to time, very seldom, I use purple shampoo to refresh my blonds.


Stay tuned as I will be telling more about GHD tools and Kevin Murphy products in future posts.

X

****

Ok pogadajmy o moich włosach. Dużo mam pytań na ten temat, więc tutaj wszystko wyjaśnię.


Zaczynając od początku byłam małą chłopczycą. Dzień po pierwszej komunii, kiedy wszystkie dziewczynki miały niepisany obowiązek posiadać długie włosy, obcięłam się na chłopaka. Jakby tego było mało, zrobiła to moja ciocia, która nie jest fryzjerką 😰😱 Od tamtej pory nie potrafiłam znaleźć swojego stylu. Mam pierzaste dość plastyczne i cienkie włosy. Kiedy byłam nastolatką zaczęłam je kręcić. Wymagało to codziennego mycia głowy z samego rana i suszenia włosów w specyficzny sposób, żeby loki wyglądały przyzwoicie. Kiedy miałam już tego dość, we wczesnych latach dwudziestych, kupiłam pierwszą lokówkę. Miałam już porządną prostownicę, ale nigdy nie umiałam jej używać na własnych włosach. Lokówka pomogła mi w utrzymaniu luźnych loków pomiędzy myciem. Kilka lat później, i kilka lokówek później, zainwestowałam w GHD. W międzyczasie kupiłam też suszarkę do włosów GHD.


Na początku tego roku, po hucznej promocji GHD hot brush, dałam się namówić i też ją kupiłam. Więc to wszystko, moje narzędzia do stylizacji są od GHD i jak do tej pory nigdy nie zawiodły.


Oprócz stylizacji, dorby fryzjer to podstawa. Kiedy przeprowadziłam się do Bristolu musiałam znaleźć następcę Malwiny - mojej lubionej fryzjerki w Manchester. Zaliczyłam kila porażek, które na szczęście doprowadziły mnie do Łukasza Szejki z Bristol Style Collective.  Dla niego stan Twoich włosów jest najważniejszy, więc jeśli szukasz fryzjera, który z brunetki zrobi Cię blondynką na jednym posiedzeniu, Łukasz raczej Ci odradzi. Fakt, że odwiedzam go dwa razy w roku mówi sam za siebie. Dla niektórych może wydać się drogi, ale dwie wizyty w roku sprawiają, że jednak wychodzi całkiem tanio. Oczywiście pomiędzy wizytami odrost robię sama. Łukasz poprawia moje blondy, odżywiając moje włosy maską i podcinając zniszczone końcówki.


Łukasz też otworzył mi oczy na produkty Kevina Murphy. Od jakiegoś czasu sam na nich pracuje. Używam szamponu, maski, olejku i suchego szamponu. Okazjonalnie dokupuję maskę z Loreal, szampon Lillamai czy różne oleje do pielęgnacji. Od czasu do czasu myję włosy fioletowym szamponem, żeby odświeżyć jasne pasma.


Zostańcie w kontakcie, będę pisać więcej o GHD i Kevin Murphy w niedalekiej przyszłości. 

:-)
SHARE:

No comments

Post a comment

© Julia Dudziak (life) Style
Blogger Template Designed by pipdig